Browsing Category

Biżuteria

Biżuteria ekspozycja

Odrzucona Iluzja

W legnickim Międzynarodowym Konkursie Sztuki Złotniczej co roku wybierane jest 40 najlepszych wzorów z pośród nadesłanych prac.

Można je zobaczyć na stronie Galerii Sztuki w Legnicy

Tu natomiast pokażę Wam kilka prac, które nie zakwalifikowały się do finałowej grupy.

Wyeksponowano je w holu Teatru im. Modrzejewskiej.

Tegoroczny temat konkursu – ILUZJA

Petra Bishai- Wielka Brytania

Emilia Marcjasz-Polska

Saulius Vaitiekunas- Litwa

Marcin Bogusław – Polska

Julia Kramer-Losereit- Niemcy

Rie Fukuura- Japonia

Karina Łuszczyńska- Polska

Mireia Calaf Mensa- Hiszpania

Teresa Dantas-Portugalia

Hanna Kowalska-Polska

Alain Roggeman- Belgia

Fadwa Nayef-Palestyna/Włochy

Cedric Chevalley-Szwajcaria

Yojae Lee- Korea Południowa

Andrzej Boss- Polska

Katja Toporski- Niemcy/USA

Miriam Arentz-Niemcy

Lucie Houdkova-Czechy

Milena Zlateva- Bułgaria

 

 

Biżuteria ekspozycja

Bron – Ruudt Peters w Legnicy

Nie jeden portal czy blog biżuteryjny relacjonował tegoroczną wystawę Ruudt Peters‚a w Legnicy. Nie mogę sobie jednak odmówić tej przyjemności i również przedstawiam Wam kilka fotek zrobionych w ostatnia sobotę.

Oryginalna osobowość i ogromna wyobraźnia to holenderski rzeźbiarz ale i twórca biżuterii Ruudt Peters.

Wystawą BRON uhonorował on swój 44 letni dorobek artystyczny i właśnie tę wystawę mamy okazję zobaczyć w Polsce do 10 czerwca.

Tak opisuje wystawę artysta:

„Bron oznacza „źródło”, słowo, które uważam za fascynujące, ponieważ nie wiem, jak radzić sobie z inspiracją i przypadkami. Kupując tę nieograniczoną edycję sztuki, zabierasz do domu część tej eksploracji. W tym „źródle” możesz zarówno patrzeć, jak i widzieć. Jest to zarówno lustro, jak i okno dla duszy. Każdy kawałek to inna postawa, inna ekspresja.”

Oś Czasu Ruudt Peters’a obrazuje styl wzorów jakie wykreował przez 44 lata.

Szklane kapsuły umieszczone na prostej, stalowej nodze podkreślają nietuzinkowość artysty. Zbiegiem okoliczności posadzka z sali Szkoły Rycerskiej w Legnicy dodaje wystawie niepowtarzalny klimat.

Biżuteria

Złe muszle są bezczelne i głośne

Benedikt Fisher i jego złe muszle.

Artysta ma już wyrobioną na ich temat opinię:

Muszelka Shelly znalazła trochę zębów i postanowiła je sprawdzić. Przez nie stała się bezczelna i niecywilizowana, do tego głośna i bez kręgosłupa. Obnażając perłową biel zębów, szepcze, wzdycha, krzyczy ale bywa, że też się uśmiecha.

Ewolucja stała się zaraźliwa i inne muszle również zaczęły mówić. Każda ma swoją osobowość i mówi sama za siebie. Może nawet gryźć, jeśli zostanie sprowokowana. Karm ją więc na własne ryzyko.

Kolekcja „perłowa biel”to broszki z muszli,  masy perłowej i materiału protetycznego a także masy termoutwardzalnej.

Zachęcam do odwiedzenia strony Benedikta Fischera. Ten austriacki jubiler jest znany ze swojego idiosynkratycznego powiązania tradycyjnego grawerowania metalu z jaskrawo zabarwionym tworzywem sztucznym w bardzo oryginalnych postaciach.

O to przykłady:

Biżuteria

Król Nigerii kupił… korale koloru koralowego

W Nigerii, podczas tradycyjnego ślubu, zarówno mężczyźni jak i kobiety są ozdabiani drogocennymi koralami Koralowca.

Na tę okoliczność jest on bardziej popularny niż jakikolwiek kamień ozdobny.  Głównie ze względu na różnorodność kolorów ale też ze względu na tradycję, która przypisuje korale Koralowca rodzinom królewskim.

Każdy mężczyzna, który otrzyma koral Koralowca od króla, staje się „wodzem” a każda samotna kobieta, która otrzyma od króla lub księcia koralową ozdobę staje się jego narzeczoną i zobligowana tradycją, nie może odmówić.

Nie wszystkie grupy etniczne w Nigerii (a jest ich prawie 300), używają tych samych Koralowców. Korale koralowe używane w Edo różnią się od tych np. z północy Nigerii, na ziemiach Joruba i wschodniej części Nigerii. Istnieje też kilka kształtów korali koralowych, które noszą tylko naczelni (królowie).

W Nigerii, weselne ozdoby głównie są importowane np. z Włoch, Singapuru czy Wielkiej Brytanii i też powstają gotowe wzory lub są realizowane na zamówienie. Koralowiec szlachetny – Corallium rubrum ma charakterystyczną cechę, jest trwały i zachowuje swój intensywny kolor, nawet po wyschnięciu, stąd też fascynacja jego barwą.

W ślubnej biżuterii koralowej jako dodatkowy element stosuje się złoto, nigdy srebro.

 

W przypadku kobiet tworzy się różne elementy – ozdobę głowy, naszyjnik, pelerynę bez rękawów, kolczyki i bransolety.

Mężczyźni zazwyczaj noszą pojedynczy lub podwójny sznur korali

Nigeryjski Prezydent Goodluck Jonathan

Koralowe koraliki nie są tylko ozdobą, wierzy się, że mają moc powodującą, że przysięga się spełni. Noszenie koralowych koralików jest kluczowym elementem tego, co daje boskie moce tzw. Oba.

Według mnie, niektóre ozdoby mają bardzo luźną interpretację i przybierają bardzo ciekawą i żartobliwą formę, mimo, że nadal pełnią swoją funkcję.

Stosuje się je nie tylko podczas zaślubin ale również jako ozdobę dziecka po narodzinach i podczas ceremonii pogrzebowej.

Zdjęcie Anthony Nsofor, nigeryjski artysta

Koral jest drogi dlatego coraz częściej stosuje się jego chińską imitację.

 

Biżuteria

Złoty Zodiak Givenchy

Dyrektor artystyczna Clare Waight Keding z Givenchy zainspirowana własnym znakiem zodiaku opracowała nową kolekcję biżuterii na jesień/zima 2018.

Kolekcja „Zodiac” to 12 elementów biżuteryjnych przypisanych do znaków zodiaku. Wszystkie pierścienie i kolczyki   są ręcznie rzeźbione. Poza tym mają też dodane kamienie półszlachetne dopasowane astrologicznie.

Baran (21 marca – 19 kwietnia): Purpurowy Rhodolite
Byk (20 kwietnia – 20 maja):  Zielony Agat
Bliżnięta (21 maja – 20 czerwca): Szary Chalcedon
Rak (21 czerwca – 22 lipca) Biały • Biała perła
Lew (23 lipca – 23 sierpnia):  Cytryn
Panna (24 sierpnia – 22 września) Tygrysie Oko
Waga (23 września – 22 października) Jasnoniebiesko-zielony  Amazonit
Skorpion (23 października – 21 listopada) Czarny  Onyks
Strzelec (22 listopada – 21 grudnia)  Czerwone Oko Tygrysa
Koziorożec (22 grudnia – 19 stycznia) Różowy kwarc
Wodnik (20 stycznia – 19 lutego) Granatowy • Dumortieryt
Ryby (20 lutego – 20 marca) Turkusowy Rosyjski Amazonit

Dla mnie spoko. Wpisuje się w klimat Givenchy- wielkie, złote i drogie.

 

 

 

Biżuteria

Biżuteria Wabi Sabi czyli skarby z lamusa

Śledzisz trendy w designie? Interesujesz się wystrojem wnętrz?
To pewnie słyszałaś/eś , że duńskie „hygge” i szwedzkie „lagom”, odchodzą do lamusa?
I to dosłownie bo nastała era japońskiego WABI – SABI czyli stare, zniszczone przedmioty trafiają na salony.

Wabi-sabi jest to filozofia skoncentrowana na akceptacji przemijania i niedoskonałości. A to oznacza, że w designie pięknem jest „niedoskonałe, nietrwałe i niekompletne”

Cechy charakterystyczne dla wabi-sabi obejmują naturalną prostotę, asymetrię, szorstkość,  surowość, skromność, intymność i uznanie dla nienagannej integralności naturalnych obiektów i procesów.

Charakterystyczna dla Wabi – Sabi jest ceramika, najlepiej kintsugi (klejona złotą laką), drewno – zdecydowanie z odzysku i stare przedmioty z nalotem starości.

Czy trend WABI – SABI odnosi się również do biżuterii?

Oczywiście! Możemy przecież nosić „niedoskonałe piękno” pod wieloma postaciami.

 

Amparo Joyeria

 

Maya Kini

Roxy Lentz

Urban Zen

Natalia Milosz-Piekarska

Myung Urso

Andrea Wippermann

Victoria Teague

Yung Huei Chao

Bettina Speckner

 

Brooke Marks-Swanson

Dla mnie to jeden z fajniejszych trendów. Jeśli Tobie również podoba się ten styl to mam przykłady polskiej biżuterii, która idealnie wpisuje się w klimat Wabi – Sabi

Paweł Kaczyński

Kasia Wójcik

Iwona Tamborska

Ewentualnie, jeśli bardzo chcesz nosić Wabi – Sabi  a nie zależy Ci na autorskiej biżuterii to jest jeszcze kilka sposobów. Przeszukujesz szkatułkę babci i za jej zgodą bierzesz coś najbardziej zniszczonego.

Możesz też przejść się do sklepów ze sztuczną biżuterią i zapytać czy nie mają do odsprzedania za pół ceny, pociemniałej kolekcji Timeless. Zazwyczaj nie wiedzą co z tym zrobić jak ściemnieje.

Ostatecznie ukraść coś z muzeum archeologicznego. Myślę że bransoleta z kultury łużyckiej ( PDF z opisem ozdób) idealnie wpisuje się w najnowszy trend japońskiego Wabi – Sabi.

 

Na marginesie chciałam dodać, że na zdjęciu tytułowym ceramiczne kubeczki oraz Slowpresso pochodzą z pracowni Karamuz Ceramika

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Biżuteria historia biżuterii

Muzeum Szkła i Biżuterii w Jabloncu

Długi weekend majowy to idealny moment, żeby zgłębić historię biżuterii.

Tym razem zapraszam Was do Czech, w góry Izerskie i okolice Jablonca nad Nisou

Czemu tam?

Bo w XIX wieku Jablonec był znanym na całym świecie centrum przemysłu szklarskiego i biżuterii.

W górach Izerskich od XVI wieku powstawały huty szkła zakładane przez niemieckich i czeskich kolonistów.  Przemysł szklarski bardzo szybko się rozwijał a to przyniosło wyspecjalizowane profesje szlifierzy, grawerów oraz malarzy, którzy zajmowali się uszlachetnianiem i zdobnictwem produktów z hut szkła.

Przeczytałam powyższą informację i uznałam, że Jablonec nad Nisou będzie dobrym miejscem na chwilowy przystanek podczas długiego weekendu.

Miasteczko zastałam w deszczowej aurze, co nie sprzyjało zdjęciom, ale uwieczniłam samo muzeum. Zajmuje ono przestrzenie w secesyjnym budynku dawnej firmy eksportowej Zimmer i Schmidt.

Wnętrze ma prosty wystrój wyposażony w typowe, szklane gabloty.

Na pierwszym piętrze można obejrzeć kolekcję biżuterii a na drugim wyroby szklane.

Biżuteryjna część muzeum podzielona jest na kilka stref. Pierwsza to wieloepokowe zbiory kolekcjonerskie z różnych zakątków świata, biżuteria teatralna, akcesoria i  sztuczna biżuteria typu „Costume”.

Naszyjnik z owoców orzecha wodnego, przywieziony z terenów południowo-wschodniej Azji.

Meksykańska maska jaguara i afrykański naszyjnik, wykonane ze szklanych paciorków.

Korona ze szklanymi kamieniami, rekwizyt teatralny.

sztuczna biżuteria ze szklanymi kamieniami

Kolejna część wystawy poświęcona jest biżuterii i akcesoriom wykonanym w lokalnych pracowniach.

Wystawie towarzyszą narzędzia i warsztaty z XIX wieku.

Na uwagę zasługuje również biżuteria czarna. Wykonana z czarnego szkła  imitującego „czarny jantar”. Traktowano go jako amulet chroniący przed chorobami.

W muzeum możecie tez zobaczyć zbiór guzików szklanych oraz monet i medali. Tę część w relacji pomijam ale na filmiku chcę zwrócić wasza uwagę na typy szklanych kamieni „kryształków” typu Swarovski.

Dość dużą część wystawy przeznaczono na ekspozycję biżuterii współczesnej, wykonanej przez studentów i absolwentów Szkoły Sztuki Użytkowej w Jabloncu nad Nisou.

Według mojej oceny muzeum jest warte odwiedzin. Jeśli będziecie akurat w Czechach w okolicy Liberca to nie zmarnujecie czasu ani pieniędzy odwiedzając Muzeum w Jabloncu. W pobliskich górach Izerskich jest też druga część muzeum. Ja nie miałam okazji go zobaczyć wiec jeśli Wy tam traficie to koniecznie prześlijcie mi foty albo relację.

A ja jeszcze podrzucam dwie fotki z drugiego piętra z eksponatami ze szkła.

A czy to przypomina wam dzieciństwo? Sztuczna choinka i te gibkie bombki? Nie miałam pojęcia, że są z Jablonca.

Biżuteria

Pingwin na bansie!

„Kiedy pracuję z kolorami, czuję się jak malarka.
Kiedy pracuję z metalem, czuję się jak konstruktor.
Kiedy pracuję z zabawkami, czuję się jak dziecko.”

To słowa jednej z moich ulubionych projektantek, niejednokrotnie już pokazywanej na blogu.

Ja po prostu uwielbiam wyobraźnię Felieke van der Leest.

Od ostatniego mojego wpisu o artystce, minęło 8 lat. Przez ten czas powstało wiele nowych prac, jeszcze bardziej kreatywnych i żartobliwych.

Niektóre z nich aż proszą o nazwę

np.: „pingwin na bansie!”

 

albo „magik z parteru”

Przyjrzyj się pozostałym wzorom. Masz jakieś lepsze pomysły na tytuły? Wrzucaj pod postem.

 

Biżuteria Newsy

Co było pierwsze: człowiek czy iluzja?

ILUZJA

” Nie jest pewne, co było pierwsze: człowiek czy iluzja? Można wyobrazić sobie życie bez człowieka, ale czy bez iluzji?
Być może nie byłoby nas, gdyby nie iluzja, ostatecznie jednak, żyjemy z nią w nierozerwalnym splocie jak jing i jang.”

To część opisu tematu Międzynarodowego Konkursu Sztuki Złotniczej. Co roku wydarzenie odbywa się w Legnicy a aktualnie trwa jego 27 edycja.

W dniach 11 – 12 kwietnia 2018 r. jury wybrało 40-tu finalistów. Na konkurs nadesłano 395 prac 195 artystów z 34 krajów więc wybór zapewne nie był łatwy. Laureatów poznamy w maju podczas Festiwalu Srebro 2018.

Na stronie Galerii w Legnicy nigdy nie pojawiają się zdjęcia prac niezakwalifikowanych, nie zobaczymy tam nawet wybranych do czołowej 40-tki. Prezentowana jest dopiero ścisła czołówka po ogłoszeniu wyników.  Nie wiem czy to celowe zamierzenie czy Galeria liczy, że uczynią to inni? Niemniej szkoda, bo nie wiem jak Wy macie, ale ja najbardziej lubię oglądać właśnie te niezakwalifikowane.

Z racji, że bardziej lubię przegranych niż wygranych, muszę po prostu pojechać do Legnicy tak jak w zeszłym roku i zobaczyć je osobiście podczas Festiwalu SREBRO 2018. Nie omieszkam też opublikować je na blogu i moim Instagramie

Jeśli tak jak ja, jesteście ciekawi nad czym obradowało jury to mam dla Was kilka fotek zaczerpniętych z dolnyslask24h.pl.

Pamiętajcie jednak, że w dużej mierze  są to prace konceptualne i bez opisu można je ocenić bardzo niesprawiedliwie.

Biżuteria

Anka Krystyniak – wywiad z projektantką

Minęło trochę czasu od momentu złożenia propozycji wywiadu Ance Krystyniak. Artystka intensywnie pracuje nad swoją nową kolekcją biżuterii ale znalazła chwilę aby odpowiedzieć na kilka moich pytań. Ogromnie mnie to cieszy i bardzo Ance za to dziękuję.

A oto Absolwentka Wyższej Szkoły Sztuki i Projektowania w Łodzi na wydziale projektowania ubioru i biżuterii, od dziecka zafascynowana sztuką, architekturą i wzornictwem. Warszawianka, projektantka biżuterii wyjątkowej.

W swoich projektach nawiązuje do polskich symboli, jak syrenki i orły, czerpie też z baroku, indiańskich pióropuszy i amuletów. Nakłada i łączy motywy. Inspiracji do projektowania szuka również w różnych religiach i grupach etnicznych. Wykorzystuje kamienie szlachetne, w których moc wierzy. Fascynuje się numerologią i symboliką, co nie pozostaje bez znaczenia w jej twórczości.

Z wywiadu dowiemy się, że Anka to zdecydowanie nie Ania, projektuje tylko to co jej samej się podoba, a inspiracji szuka najdalej gdzie się da zarówno w świecie jak i w historii…

 

Zdjęcie opublikowane dzięki uprzejmości Agaty Wojtczak

 

WYWIAD Z ANKĄ KRYSTYNIAK

Nazwa Twojej marki to Anka Krystyniak , dlaczego nie Anna albo Ania czy Ann?

AK: Od zawsze byłam Anką – tak kazałam wszystkim na siebie mówić! Nie lubię jak ktoś zwraca się do mnie Anna, nie chciałam też na siłę ubarwiać swojego imienia i nazwiska na potrzeby marki. Tak zapisana nazwa zgadza się też dla mnie numerologicznie 😉

W swoich projektach poszukujesz inspiracji np. w leksykonie symboli albo w atlasie religii czy też w książkach o historii sztuki. Co spowodowało, że do swojego amuletu wybrałaś np. 50-cio centówkę z 1830 roku z wizerunkiem króla Sardynii Karola Feliksa, a nie np. szyling brytyjski z 1826 roku?

AK: Wybierając sam wzór symboli kieruję się gustem i swoim artystycznym sumieniem. Monetka na przykład jako symbol oznacza dobrobyt – nie ma ukrytego znaczenia w tym, co na niej się znajduje. Ale ważne jest dla mnie, aby nie było to nic, co może przyciągać negatywną energię.

 Byłam jakiś czas temu z moim mężem na Maderze, pojechaliśmy na krótkie wakacje. Na miejscu akurat trwał karnawał – w niedzielę odbywał się ogromny lokalny targ. Było tam kilku tzw. lokalsów z przeróżnymi bardzo starymi portugalskimi monetami. Spędziłam kilka godzin na przekopywaniu się przez wszystkie te monety aby znaleźć raptem kilka, które mi się spodobały. Jedna z nich znalazła się w naszyjniku z nowej kolekcji. Nie wiem jeszcze co zrobię z resztą i czy w ogóle je wykorzystam.

 Symbole otaczają nas wszędzie, a ja zawsze się z nimi rozglądam. Tam, gdzie mogę, sięgam po nie ręką i wykorzystuję potem w swoich projektach.

Jestem z wykształcenia archeologiem i interesuję się historią biżuterii, dlatego bardzo spodobały mi się Twoje słowa w wywiadzie dla „Lounge”, gdzie wspomniałaś, że czerpiesz z tego, co było. Z całego bogactwa kultury i obyczajowości. Bardzo jestem ciekawa, czy zaprojektowałaś bądź myślałaś o tym, żeby stworzyć coś związanego z pradziejami lub ze starożytnością?

 AK: Oczywiście! Już dzisiaj robię takie nawiązania. Np. naszyjnik Isztar.

 Isztar w mitologii mezopotamskiej oznaczał boginię miłości i wojny – w tamtych czasach szły one ze sobą w parze. Symbolem Isztar jest gwiazda, a mój naszyjnik z gwiazdą ma być dla kobiet talizmanem wojowniczki, dawać wsparcie podczas toczonych walk i rozwiązywanych konfliktów.

 Do wszystkich symboli podchodzę jednak z dużym szacunkiem. Nowożytne i starożytne znacznie tych samych symboli potrafi się różnić – staram się być też ostrożna z tego względu. Z energią nie ma żartów.

Ankę Krystyniak noszą znani ludzie. Na Twoim Instagramie można zobaczyć zdjęcia np. Mai Sablewskiej, Wioletty Kołakowskiej, Cleo, Romy Gąsiorowskiej, Kamili Baar, Michała Piróga oraz wielu innych polskich osobowości medialnych. A kogo chciałabyś zobaczyć w swojej biżuterii spośród gwiazd światowego formatu?

AK: M.I.A. Zawsze!

Oczyma wyobraźni widzę już  M.I.A. w kolczykach z warszawską syrenką albo z monetami na kasę.
A co w sytuacji gdyby M.I.A. poprosiła Cię, żebyś stworzyła coś według jej projektu, ale kompletnie nie byłoby to w Twoim stylu?

AK: Żeby podjąć taką decyzję, musiałabym znaleźć się w tej sytuacji i to poczuć. Mam jednak niestety tak, że jak coś mi się nie podoba, to nie mogę tego zrobić.

Każdy musi w życiu od czegoś zacząć i te początki nie bywają doskonałe. Co należało do jednego z Twoich pierwszych projektów i czy pokazałabyś to teraz światu?

 AK: Jednym z moich pierwszych projektów była biżuteria z orzełkami – to bardzo patriotyczny symbol, i pomimo tego, że dzisiaj patriotyzm różnie się kojarzy, na pewno nie wstydzę się tych projektów. Naszyjnik z orzełkami – Patriotyczny Melanż – można zresztą wciąż kupić w moim sklepie online czy butiku.

Jeśli jesteśmy przy projektowaniu, to zdradzisz nam, czy pracujesz teraz nad czymś nowym?

AK: Staram się dokończyć nową kolekcję. Jednak tak wiele dzieje się na co dzień i mam na tyle dużo pracy, że muszę robić to w ratach. Pierwsze nowości trafiły już do sklepu online, a kolejne są na sesji zdjęciowej. Chciałabym jak najszybciej wszystkie nowe projekty wprowadzić do sprzedaży.

Jaką poradę możesz dać osobom, które projektują biżuterię i chcą stworzyć swoją własną znaną markę?

AK: Bądźcie wytrwali. Nie bójcie się wyjść ze swojej strefy komfortu – na pewnym etapie musicie wręcz to zrobić. Bądźcie otwarci na ludzi i róbcie to, w co wierzycie i co czujecie. Aby osiągnąć sukces, trzeba mu najpierw zapewnić odpowiednie warunki 😉

 

Biżuterię można kupić na stronie Anka Krystyniak lub w butikach stacjonarnych.

 

 

 

1 2 3 4 17