Browsing Category

historia biżuterii

Biżuteria historia biżuterii

Biżuteria jest kobietą

Zbliża się Dzień Kobiet więc będzie i o kobietach.

Ostatnio przeglądałam bardzo stare czasopismo z początku lat 70-tych. Uchowało się u mnie w domu, zbierane kiedyś przez moją mamę. Dotyczyło raczej „designu” ale były w nim również reklamy z biżuterią. Natchnęły mnie one do sprawdzenia jak kiedyś wyglądały takie reklamy w czasopismach modowych.

Na szczęście zostały w dużej mierze zdigitalizowane i ich znalezienie w internecie jest stosunkowo łatwe.

Do wpisu wybrałam przykłady z każdego dziesięciolecia zaczynając od początku XX wieku. Na każdej z reklam jest kobieta, jej wizerunek z początku XX wieku poprzez lata 20-te, 50-te aż do czasów obecnych.

Jak sądzisz ? Czy bardzo zmienił się sposób pozowania, stylizacje i ekspozycja biżuterii?

 

Waren Mansfield  w 1903 r. pokazał bardzo konkretną ofertę ze zdjęciami swoich wyrobów.

Paryska marka Tecla pierwsze reklamy pokazała w 1910 r. Miały one bardziej wysublimowany charakter.

Tecla 1918r.

 

Begdorf Goodman 1934 r. z reklamą prawie jak z czasów obecnych.

1938 r.i moda na tzw.” Costume Jewelry” czyli tańczą , sztuczną  biżuterię o bogatych wzorach ale niekoniecznie ze szlachetnymi kamieniami.

Eisenberg & Sons  1940 r.  Biżuteria „Costume” marki Eisenberg nie jest już produkowana ale cieszy się dużym powodzeniem wśród fanów biżuterii Vintage.

Trifari 1949 r.   Marka założona w stanach przez włoskiego emigranta Gustavo Trifari z Neapolu. Od 1904 roku cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Podobnie jak firma Eisenberg, już nie istnieje ale pozostawiła po sobie wiele patentów, choćby w sposobie zapinania bransoletek i naszyjników, które stosuje się po dziś dzień.

Monet 1950 r. Kolejny fenomenalna marka „sztucznej” biżuterii.bardzo popularna przez wiele lat. ma na swoim koncie również projekty dla Dior i Saint Laurent. Niestety, prawdopodobnie po 2000 roku zbankrutowała.

 

Cartier 1956 r. Tej marki nie trzeba przedstawiać, jest na rynku od wielu lat. Jest marką Luksusowej biżuterii i cieszy się dużym powodzeniem.

Trifari 1956 r.

Monet 1959 r.

Trifari 1964 r.

Saint Laurent 1969 r.

Eisenberg 1973 r.

Trifari 1974 r.

Monet 1977 r.

Chanel 1980 r. Marka znana i uwielbiana.

Dior 1985 r. również nie wymaga słów. Kultowa podobnie jak Saint Laurent, króluje od wielu lat.

Saint Laurent 1990 r.

Carolee 1991 r. Marka powstała w USA w 1972 roku  i słynie z pereł.

Chanel 1992 r.

Boucheron 1997 r. O tej marce mozecie przeczytać w jednym z moich wpisów „Boucheron w zimowej aurze”

Dior 1998 r.

Dior 2008 r.

David Yurman 2011 r. Marka jest stosunkowa młoda. Powstała w 1980 roku w Nowym Yorku.

Givenchy 2013 r.

De Beers 2014 r. Wspominałam o tej marce w innych moich wpisach.  Firma o silnej pozycji na rynku światowym z biżuterią luksusową. Założona w 1888 roku w RPA

Tiffany & Co. 2017 r. Lady Gaga jako twarz najnowszej kampanii.

Saint Laurent 2017 r.

Biżuteria historia biżuterii

Powód do zaręczyn

Był to twój najbardziej romantyczny dzień w życiu? Klęknął, wyjął pierścionek zaręczynowy i zapytał czy zostaniesz jego żoną?

Byłby, gdyby nie fakt, że zrobił to między półkami sklepu spożywczego albo w pokoju między deską do prasowania a suszarką na ubrania.

Nie podobało Ci się? A powinno, bo to właśnie takie okoliczności będą towarzyszyły wam przez resztę życia razem:)

Oczywiście żartuję, zasługujesz na „full romantic” na plaży z widokiem na zachód słońca.

A jak te rytuały wyglądały kiedyś? I czy kobiety dostawały zaręczynowe pierścionki z diamentem?

W starożytnym Egipcie kochankowie wierzyli, że pierścienie (okręgi) są symbolami wieczności. Poślubione pary tworzyły je z plecionych trzcin. Były noszone na lewym palcu serdecznym, ze względu na żyłę, która stamtąd biegnie bezpośrednio do serca. W późniejszym okresie nazwano ją Vena Amoris [żyła miłości].

Od II w p.n.e. starożytni Rzymianie zaczęli traktować pierścień jako formę zapłaty, zamiast dawać należne pannie młodej pieniądze lub cenny przedmiot. Pierścień utracił swój miłosny wymiar i stał się symbolem własności.

Według zapisów Pliniusza Starszego (I w n.e.), pan młody dawał oblubienicy złoty pierścionek do noszenia podczas ceremonii zaręczyn i specjalnych wydarzeń, ale również żelazny pierścień do noszenia w domu, oznaczający jej wiążącą zgodę prawną na jego własność.

Jak widać nie zawsze był to piękny pierścień z diamentem, który po wyjęciu z pudełka rzucał blask na cały świat.

Diamenty pojawiły się na pierścionkach zaręczynowych dopiero w XV wieku. Pierwsze zarejestrowane zastosowanie diamentowego pierścionka zaręczynowego było w 1477 roku. Arcyksiążę Maksymilian z Austrii zaproponował Maryi z Burgundii pierścień z cienkimi, płaskimi kawałkami diamentów w kształcie litery”M.” To stanowiło wspaniały precedens dla europejskiej szlachty, która od tej pory do swojej biżuterii zaczęła dodawać drogocenne kamienie.

Obecnie pierścionek z diamentem jest dość powszechny. Wręczany jest kobietom na całym świecie w mniej lub bardziej romantycznych okolicznościach.

Nie jest to tani prezent a na jego cenę wpływa nie tylko szlachetny kamień i kruszce ale również sposób i czas wykonania.

Tu dochodzimy do sedna. Gdyby jubiler go nie zrobił to pewnie nadal wręczalibyśmy sobie krążki z plecionej trzciny.

Pablo Cimadevila pokazuje od podstaw cały proces powstawania pierścionka z diamentem.

Stapia metale, walcuje, wycina itp…. a na koniec wkłada piękny, duży diament.

Musisz zobaczyć ten film. Po nim będziesz zdecydowanie na Tak!

Biżuteria historia biżuterii

Obrączki

Fragment dyptyku Artura Grottgera „Rok 1863 – Pożegnanie i Powitanie”. Źródło: Wikimedia Commons

Zbliża się marzec, miesiąc z literą „r”. Przesądni narzeczeni mogą już szykować się do ślubu. Skąd pomysł, że nie powinno się pobierać w miesiącu bez literki „r” w nazwie? Nie mam pojęcia!

Podobno to przynosi pecha, ale dlaczego?  Jedna z interpretacji mówi, że w numerologii „r” odpowiada cyfrze 9 która, symbolizuje wierność i szczęście. Nie będę drążyła tematu bo pewnie nikt  tak naprawdę nie wie skąd się wziął ten zabobon.

Mam więc lepszy temat, poważny i zdecydowanie ma swoje źródło w historii. Dotyczy obrączek ślubnych noszonych na prawej ręce.

Większość małżonków na świecie nosi obrączkę na palcu lewej ręki. Wynika to z faktu, że jest to ręką bliższa sercu ale przede wszystkim z powodów praktycznych. Lewa ręka zazwyczaj jest mniej sprawna i rzadziej używana a tym samym mniej narażona na uszkodzenia i opuchnięcia. Już w starożytnym Egipcie uznano, że obrączka na lewej ręce sprawdzi się lepiej. Jest to dla mnie zupełnie zrozumiałe choć jestem leworęczna.:)

Zarówno w czasach starożytnych jak i później aż do początku XX wieku obrączki nosiły tylko kobiety, nie licząc dostojników świeckich i kościelnych. Kształt obrączki przypominał bardziej pierścień, grawerowany lub z kameą. W XV wieku ujednolicono go do prostej okrągłej formy. Zdarzały się jednak wyjątki w możnych rodach lub w tradycji niektórych narodów.

obrączki żałobne z XVII w.

obrączka żydowska XVIIw.

obrączka z XVIII w.

 

Nadal jednak pozostaje pytanie dlaczego w Polsce nosimy obrączki na prawej dłoni?

Otóż nie zawsze tak było. Kiedyś tak jak większość kobiet na świecie i te w Polsce nosiły obrączki na palcu lewej ręki. Przekładały ją na prawą tylko wdowy .

Było tak do czasów powstania styczniowego w  1863 roku. Powstanie narodowe przeciwko Cesarstwu Rosyjskiemu początkowo odnosiło sukcesy ale finalnie zakończyło się tragicznie. W czasie powstania zginęło w walkach kilkadziesiąt tysięcy ludzi w tym większość to mężczyźni. Ich wdowy pogrążone w żałobie przekładały obrączki na drugą rękę. Pozostałe kobiety na znak jedności z rodzinami zmarłych jak i dla podkreślenia żałoby narodowej oraz sprzeciwu dla utraty autonomii Królestwa Polskiego, również zaczęły nosić obrączkę na serdecznym placu prawej ręki.

Tradycja utrzymała się po dziś dzień i raczej się nie zmieni. Choć wszystko jest możliwe. Ja jednak przewiduję bardziej zanik obrączek niż ich przekładanie.

 

 

Biżuteria ekspozycja historia biżuterii

„Nadbałtyckie Zakopane” bursztynowym zagłębiem

W ramach kilku wolnych dni w ferie bardzo chciałam pojechać nad morze. Wybrzeże bałtyckie to może dość ekscentryczny pomysł na wyjazd w zimie ale taka była moja zachcianka. Mój chłopak poszedł z pomysłem dalej i nie tylko zorganizował dla nas wyjazd nad Bałtyk ale do tego na Litwę.

Tym sposobem znaleźliśmy się między innymi w Połądze. Ta nadmorska miejscowość jest typowym kurortem i gdybym miała je porównywać do polskiego miasta to wybrałabym Sopot, choćby z powodu umiejscowienia nad morzem i drewnianej architektury urokliwych willi.

Na przełomie XIX i XX wieku Połąga była jednym z ważniejszych miejsc spotkań polskiej elity kulturalnej i nazywana była „nadbałtyckim Zakopanem”. Skąd wzięła się ta nietypowa nazwa wyjaśnia Małgorzata Omilanowska w książce „Nadbałtyckie Zakopane. Połąga w czasach Tyszkiewiczów”.

Ja jednak chcę zwrócić waszą uwagę na Pałac Tyszkiewiczów, w którym mieści się Muzeum Bursztynu. Znajduje się tam jedna z największych kolekcji bursztynu w Europie. Na miejscu możemy zapoznać się z historią bursztyniarstwa na Litwie i zobaczyć ciekawe wzory biżuteryjne od czasów prehistorycznych do czasów obecnych. Bardzo ciekawe są również eksponaty Inkluzji.

Inkluzja to  zastygłe  w żywicy m.in. owady – termity, chrząszcze, motyle, mrówki czy muchy. A także zatopione szczątki roślin i zwierząt. W Połądze znajduje się również unikatowy eksponat z jaszczurką sprzed około 55-40 mln lat.

 

 

Wśród eksponatów można zobaczyć amulety z epoki kamiennnej, bursztynowe figurki ludzi i zwierząt itp. Wiele z nich pochodzi ze słynnej kolekcji zbieracza, Richarda Klebsa, opisanej w jego monografii w 1882 roku oraz ze zbiorów rodziny Tyszkiewiczów.

 

Wszystko zaczęło się w warsztacie bursztynnika

i tak się rozwijało przez lata..

Jeśli ktokolwiek planuje użyć bursztynu w swojej biżuterii dobrze, żeby poznał go od środka.

Zwiedzając muzeum można zapoznać się z właściwościami fizycznymi i chemicznymi bursztynu, przyjrzeć się dokładnie jego strukturze i poznać jego typy.

Wspomniałam już o wystawie biżuterii z podziałem na epoki ale poza stałą ekspozycją zdarzają się również wystawy towarzyszące i dotyczą współczesnej biżuterii. Obecnie eksponowana jest „Goldsmith Meets Amber” (spotkanie złotników z bursztynem).

Tu znajdziecie trochę więcej informacji na temat wystawy.

Ja mam dla was tylko krótki filmik.

Mogłabym jeszcze długo opisywać swoje wnioski z wizyty w muzeum, jak również analizować biżuterię pod względem zmian zachodzących w stylistyce poszczególnych epok ale to wymagałoby chyba kolejnych wpisów.

To tylko namiastka informacji o bursztynach jaką można zobaczyć w Połądze. Aby dowiedzieć się więcej można tam pojechać (może lato bardziej Was zachęci) albo poczytać książkę.

Powiem tylko, że nigdy nie byłam wielką fanką bursztynu a biżuteria z jego użyciem wydawała mi się dość pospolita. Muszę jednak przeprosić bursztyn bo z wiekiem zmieniam zdanie. Wiele konkursów i wystaw biżuteryjnych jemu dedykowanych  pokazuje, że ten kawałek wiekowej żywicy daje ogromną liczbę możliwości. Warto więc brać w nich udział jako projektant choćby z szacunku do samego bursztynu.

Na Facebooku podrzucałam już link do najbliższego Expo i  konkursu ale nie zaszkodzi o nich przypomnieć.

Na koniec przesyłam pozdrowienia ze słonecznej plaży Połągi

 

 

 

historia biżuterii Newsy

Skarb z Miastka

Publikowałam już wpisy o tematyce archeologicznej ale tym razem będzie to wpis z pogranicza archeologii i działań dochodzeniowych Policji. Kilka dni temu media poinformowały, że znaleziono tzw. „skarb z Miastka”. Określę go spektakularnym zabytkiem archeologicznym odnalezionym zupełnie nie archeologiczną metodą. W sposób nie archeologiczny odkrywa znalezisko każdy, kto kupi sobie wykrywacz metali i „poluje” na historyczne zdobycze.  Dzieję się tak bowiem  nie ma  niestety prawa definiującego kto i jak może używać detektorów metali. Zdarza się więc, że zabytki o wysokiej wadze historycznej wykopane bez zachowania zasad archeologicznych trafiają w niepowołane ręce i potem są nienależycie konserwowane, przez co często uszkadzane i bez kontekstu historycznego sprzedawane na czarnym rynku. Taki los prawdopodobnie miał spotkać skonfiskowany „skarb z Miastka” ale ostatecznie został przejęty przez policję.

Wspomniałam wcześniej, że zabytki sprzedawane są często bez kontekstu historycznego – spróbuję teraz wyjaśnić dlaczego jest on taki ważny. Archeolog prowadzący wykopaliska, określa miejsca do eksploracji na podstawie konkretnych przesłanek, wyznacza tzw. siatkę arów i kwadrat po kwadracie, delikatnie zdejmuje warstwy ziemi. Wie, że w wyznaczonym obszarze prawdopodobnie znajdował się np. gród albo pochówki.
W momencie gdy natrafi na ślady zaciemnionej ziemi może się spodziewać zarysu grobowca. Jeśli
w jego obszarze znajdzie np. bransoletę może na jej podstawie pewniej określić kontekst historyczny, przykładowo: Pochówek popielnicowy z kultury łużyckiej, 800 l.p.n.e., widoczne wpływy halsztackie. Dzięki przedmiotowi wiemy, że był to okres żelaza a nie brązu i 800 l p.n.e. a nie 1000 l p.n.e., itd.

Wyobraźmy sobie teraz, że ktoś kto nie ma wiedzy archeologicznej, historycznej czy konserwatorskiej spaceruje sobie po lesie z wykrywaczem metali i znajduje piękny naszyjnik lub bransoletę. Wykopuje
je i na podstawie wiedzy zaczerpniętej z internetu stara się je oczyścić a następnie „wydatować”. Obydwie rzeczy robi źle ale i tak udaje mu się taki przedmiot sprzedać na czarnym rynku, wzbogacając się o kilkaset złotych. Bywają też gorsze przypadki gdzie łup może być sprzedany jako zwykły złom. Niezależnie od sposobu sprzedaży obie strony popełniają przestępstwo bowiem przywłaszczenie dóbr kulturowych które są własnością państwa jest karane nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

To nie jest jedyne zło jakie dzieje się na skutek takich działań. Wróćmy do opisu praktyki archeologicznej gdzie naukowiec znajduje ślady pochówku. Nie ma w nim poza kośćmi czy urny z prochami, żadnych innych elementów typu ozdoby czy monety. Nie ma ich bo jak się okazuje ktoś kiedyś wykrył je detektorem i ukradł. Tu powstaje problem ponieważ archeolog wie, że te ukradzione elementy mogły być jedynym źródłem informacji na temat np. dokładnej daty pochówku, w jakiej kulturze został złożony, do jakiej kasty należał pochowany człowiek itd. Odkrycie mogłoby być bardzo ciekawe i przynieść sporo informacji zarówno naukowych jak i poznawczych dla regionu, w którym zostało znalezione. Nie stanie się tak bo ktoś bezprawnie wykradł najważniejszy element. Najcenniejszy dla historii i nauki a dla handlarza wart kilkadziesiąt lub kilkaset złotych.

W przypadku „Skarbu z Miastka” sytuacja na szczęście nie okazała się tak tragiczna. Po zawiadomieniu
w maju przez Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o prawdopodobnym wykopaniu i przywłaszczeniu zabytków z epoki żelaza, policja postanowiła natychmiast wszcząć śledztwo. W czerwcu udało im się dotrzeć do mieszkańca Miastka, u którego znaleziono 11 sztuk cennych przedmiotów w tym głównie biżuterię z okresu kultury łużyckiej, nordyjskiej i halsztackiej. Była to jednak namiastka całości skarbu. Przekazano ją do muzeum w Lęborku i dalej poszukiwano pozostałej, dużo większej części zabytku. Może dzięki mediom a może dzięki policji 17 lipca zgłoszono odkrycie reszty brakującego skarbu. Z obawy przed konsekwencjami, dostarczono go do muzeum w Koszalinie. Znalazca nie uniknie kary bowiem przetrzymanie zabytku oraz próby jego czyszczenia świadczą o tym, że pierwotnie miał on inne plany co do znaleziska. Szczęśliwie odzyskano ponad 200 brakujących eksponatów głównie z kultury łużyckiej z VIII w p.n.e. w tym między innymi naczynia, fibule, bransolety, naszyjniki, naramienniki, nagolenniki, kabłączki, szpile i zawieszki. Prawdopodobnie jest to jedno z największych znalezisk tego typu na Pomorzu. Uważa się, że skarb był własnością kupca który włożył swoje ” towary” do wazy z brązu
i zakopał. To jest dobra wiadomość bo oznacza, że skarb nie był elementem większej całości.

Na podstawie zdjęć z Lokalnego Serwisu Informacyjnego Regionów Słupskiego i Lęborskiego,   Muzeum
w Lęborku  oraz dokumentacji policji możecie zobaczyć jaką biżuterię zawierał skarb.

skarb z Miastka

Na powyższym zdjęciu, na podłodze obok wazy z brązu widać naszyjnik kołnierzowaty  i lity.

Skarb z Miastka policja

kabłąk ze zwojem ślimakowatym, fibula (ozdobna zapinka do szaty), groty, klamry.

znaleziska archeologiczne

zapinki , groty i spirale z kabłąków oraz brązowa waza

skarb

Prawdopodobnie tarczka spiralna od kabłąka

zapinka, skarb

zapinka płytowa ze zdobieniem

SkarbyzMiastka Lęborkzapinka płytowa, naszyjnik kołnierzowaty z pięciu płyt sierpowatych, ozdobny guz z uprzęży
SkarbyzMiastka, Lęborkbransolety spiralne
SkarbyzMiastka, Lęborknaramiennik spiralny, naszyjnik z uszkami zdobiony poprzecznymi rowkami

historia biżuterii Newsy

„Ruskie złoto” w modzie

Czytelnicy powyżej 30-tego roku życia na pewno pamiętają sowiecką biżuterię. Młodsze pokolenia odsyłam do internetu bo sowiecka biżuteria zwana na świecie „Soviet jewelry” ma nawet swoją definicje w Wikipedii. Jest to złota biżuteria wyprodukowana w ZSRR w latach 1922-1991. Złoto 14-sto karatowe o próbie 585 lub 583. U nas potocznie nazywano je „ruskim złotem” głównie dlatego, że miało czerwonawo-różowe zabarwienie na skutek dużej domieszki miedzi a tylko w ZSRR robiono stopy o takiej barwie.

                Każdy się teraz uśmiecha przypominając sobie te pierścionki z wielkimi , kolorowymi kryształkami a może nawet gdzieś jeszcze macie taki relikt przeszłości. Aktualnie nie robi wrażenia, wręcz wstyd go założyć ze względu na ten nieszczęsny kolor i wybujałą stylistykę, co więcej teraz w Polsce lepiej się sprzedaje jako złom niż jako pełnowartościowy produkt. A przecież pamiętamy jaką kiedyś cieszył się popularnością. Był to najbardziej chodliwy towar z ZSRR, prosto z żywych ekspozytorów w postaci rosyjskich handlarek. Kupowało się wszystko jak leci traktując zakup jako dobrą inwestycje albo cenny prezent. Czasy tak się zmieniły że o otwartej granicy polsko-rosyjskiej i wzajemnym handlu detalicznym z sąsiadami zza wschodniej granicy możemy jedynie opowiadać anegdoty.

 bazar_zoto1

Nie wszędzie na świecie spostrzega się to złoto tak jak w Polsce. Od kilku lat w U.S.A. rodzi się rynek dla kolekcjonerów i kupców tego typu biżuterii. Powstało nawet kilka książek opisujących wzornictwo wyrobów jubilerskich, tamtego okresu, ze złota o próbach 583 i 585. Wytworzyła się nawet swoista moda kolekcjonowania sowieckiej biżuterii. W ostatnich dwóch latach jeszcze bardziej zwiększyło się zainteresowanie kupnem na skutek konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Głównym motorem była sytuacja materialna mieszkańców części Ukrainy ogarniętej konfliktem. Biorąc pod uwagę, że Ukraina jest drugą po Rosji pod względem ilości posiadanej, już w pewnym sensie historycznej, biżuterii z czerwonego złota to niepewna sytuacja w kraju zachęca kupców do jak najszybszej próby wykupienia tych zasobów. Ta biżuteria w Stanach Zjednoczonych jest mocno propagowana przez Amerykanów rosyjskiego pochodzenia. Powstają strony internetowe, blogi, kanały filmowe skupiające się jedynie na temacie sowieckiego złota i srebra. Ten nurt powstał 7 lat temu, działa coraz prężniej i daje niebywałe profity. O popularności tej biżuterii na pewno świadczy sprzedaż w sklepach internetowych typu eBay.

 Nic więc nam innego nie pozostaje jak przejrzeć szuflady i bez żalu spieniężyć swoje relikty czasów ZSRR. Chyba, że na nowo odkryjecie piękno i kunszt „ruskiego złota” i staniecie się kolekcjonerami.

Biżuteria historia biżuterii

1000 lat w naszyjnikach – Anna Orska

Jako archeolog z wykształcenia i pasjonatka biżuterii artystycznej chciałabym Was zachęcić do odwiedzenia Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie przy ulicy Długiej 52 (Arsenał). Od 15 maja do 25 sierpnia 2014 r możecie zobaczyć wystawę  ‚ 1000 lat w naszyjnikach” prezentującą biżuterię Anny Orskiej. Przy współpracy z Muzeum  Archeologicznym w Poznaniu artystka dostała propozycję zaprojektowania naszyjników przy wykorzystaniu fragmentów, dębowych wałów grodu w Ostrowie Tumskim. Jest to nie byle gratka dla projektanta użycie w swojej biżuterii fragmentów grodu Mieszka I, polecam więc zobaczyć jak  połączono stare z nowym.

Dla tych, którzy nie mieli do tej pory okazji zwiedzić pozostałości grodu w Ostrowie Tumskim przedstawiam krótką historię i rycinę z rekonstrukcją.

Gród powstał na Ostrowie Tumskim, piaszczystej wyspie ulokowanej pomiędzy Wartą i Cybiną. Było to dogodne miejsce do założenia osady zarówno ze względów militarnych, jak i komunikacyjnych. Pierwsi osadnicy pojawili się na Ostrowie na przełomie IX i X w. W północnej części wyspy zbudowali w owym czasie niewielki gród z drewnianą zabudową ale w poł. X w. Mieszko I  uczynił z niego potężny zespół obronny. Mieszko I zaczął wznosić budowle bardziej okazałe i kamienne, rozbudowywał gród wydzielając w nim część książęcą  z  Palatium.  Jako ciekawostkę należy wspomnieć, że własnie w tej części grodu znajdowała się pracownia złotnicza i jubilerska, wytwarzająca ozdoby i naczynia dla książęcej rodziny. Gród w Ostrowie Tumskim był początkiem państwa Piastów i pierwszym założeniem miasta Poznań a przede wszystkim podwaliną Państwa Polskiego .

grd_Ostrw_Tumski

Rekonstrukcja północnej części poznańskiego grodu w 2 połowie X w. Rys. Jarosław Gryguć

warsztat_ostrw_tumski

Pozostałości po dawnej pracowni złotniczej mieszczącej się zaraz przy palatium. Znaleziono w tym miejscu dawne tygle odlewnicze, pocięte i stopione ozdoby ze złota, złote folie, granulki, filigrany i nity, oraz paciorki i oczka z kamieni ozdobnych oraz szkła.

 

Przechodząc do głównego punku programu przedstawiam kilka naszyjników Anny Orskiej, prezentowanych na wystawie.

Anna Orska

naszyjnikOrska

ekspozycja historia biżuterii

Konkurs – Polska Biżuteria Patriotyczna

Zapraszam na wystawę „Polska Biżuteria Patriotyczna” w Muzeum Niepodległości. Można tam zobaczyć polską biżuterię patriotyczną z okresu Powstania Styczniowego, z lat 80. XX wieku oraz współczesne prace inspirowane motywami patriotycznymi.

Wystawa ma nowoczesną formę ekspozycji w postaci podwieszonych kubików z opisami i eksponatami. Można ją oglądać do 7 sierpnia 2011.

Chciałabym również przekazać, że zostałam laureatką pierwszej nagrody konkursu.

historia biżuterii

Historia filigranu jako techniki jubilerskiej

Filigran– jego  termin pochodzi od łacińskich słów „Filum” (nitka) i „granum”( ziarno).

Jest to technika złotnicza polegająca na zdobieniu lub wykonywaniu całego przedmiotu z cienkich drucików ułożonych w ażurową siatkę. W technice tej używa się drucików złotych lub srebrnych. Skręca się je ze sobą (zazwyczaj po dwa), a następnie rozklepuje na płasko, w efekcie czego ich brzeg jest charakterystycznie ząbkowany. Tak przygotowane druciki są układane w ornamenty i przylutowywane bądź przyklejane do podłoża. Służą także do wykonywania całych przedmiotów, takich jak koszyczki czy pudełka. Technika zazwyczaj łączona z granulatem jako bardzo efektowna przetrwała od czasów starożytnych aż do dzisiaj.

W czasach starożytnych była to najbardziej rozbudowana technika złotnicza, wymagająca wyjątkowych umiejętności. Wyroby filigranowe przeznaczone były jedynie dla możnowładców dlatego tylko nieliczni rzemieślnicy znali tę technikę i jako elitarna przekazywana była z pokolenia na pokolenie głównie wśród członków rodziny.

Filigran jest techniką o długiej tradycji z początkiem w Mezopotamii, Syrii i Azji Środkowej co potwierdzają znaleziska z grobowców w Ur z 2500 lat p.n.e., z Troi II z 2200 lat p.n.e. jak również z Byblos (Liban) z 2000 r. pn.e.

Pierwsze, greckie przykłady filigranu pochodzą z okresu egejskiego co ukazały groby w Mesarze datowane właśnie na ten okres.

W Egipcie pojawił się przed 1900 r.p.n.e. a na Krecie 1700 r p.n.e., w samej Grecji występował między 1200 a 1100 r. p.n.e. W Egipcie wytwarzany był w XIV w . p.n.e. a o jego popularności świadczą znaleziska z grobowca „ Tutanhamona”.

grecki

greckie kolczyki

 

Produkcję filigranu zatrzymały „Wieki Ciemne” 1100p.n.e do 900 p.n.e. Po tym okresie filigran na nowo pojawił się w 700 r. p.n.e. w Grecji i Etrurii. Silnym ośrodkiem była również Fenicja ale tam wzornictwo powtarzało się we wszystkich wariantach znanych w Grecji i Etrurii. We wszystkich wspomnianych ośrodkach wytwarzano podobną biżuterię a najpopularniejsze były kolczyki z dwiema ściankami o kwiatowym lub geometrycznym ornamencie.

Etruscan gold filigree earrings by diffendale

etruskie pierścienie

fenicki

fenicki naszyjnik

Między 900 . pn.e. a 600 p.n.e. filigran był produkowany  masowo ale już  w okresie rzymskim stał się mniej popularny i miał bardzo słabą jakość. W zachodniej części imperium rzymskiego praktycznie zanikł. Na Wschodzie był kontynuowany i nawet powiększał swój zasięg o wschodnią Azję i Indie.

W okresie bizantyjskim w II w.n.e. rozwijał się w formach sakralnych czyli krzyżykach lub różańcach albo medalionach z chrześcijańskimi wizerunkami. W tym czasie łączono go z cloisonne (odsyłam do blog,art. Historia biżuterii Islamu) i kamieniami szlachetnymi.

bizantyjski filigran

krzyż bizantyjski

 

W pierwszych wiekach okresu islamskiego w Azji filigran dominował na terenie Bliskiego Wschodu, Indii, Chin, Korei i Japonii .

irański filigran

Wyrób irański- kolczyki

islamski

Przykład islamskiego filigranu

koreański

Przykład koreańskiego  filigranu

W kolejnych wiekach złotnicy przypominali sobie o jego możliwościach dekoracyjnych i wznawiali produkcję dodając nowsze wzory stylistyczne lub formy charakterystyczne dla poszczególnych epok.

Między VIII a XII w. n.e. filigran był stosowany w złotnictwie celtyckim tworząc tzw. celtyckie węzły.

brooch

celtycka brosza

W Europie produkcją filigranu zajmowali się również Maurowie w Hiszpanii i Portugalii a wraz z ich ekspansją dotarł nawet do Ameryki Łacińskiej.

New_Mexico

Kolczyki meksykańskie 1880-1910r.

W czasach Renesansu ( XV w.-XVI w.) we Włoszech pojawił się w chrześcijańskich formach ale z antyczną stylistyką.

 

kopia - renesans

Kopia renesansowego naszyjnika

W okresie rewolucji przemysłowej(XVII w.- XVIIIw.) odkryto nowe, tańsze metale, które znalazły zastosowanie również w biżuterii. Tym sposobem filigran zaczęto wyrabiać np. w mosiądzu ale nie zachwycał on już tak jak w wiekach poprzednich.

W XVIII w. filigran idealnie sprawdzał się w produkcji różańców. W Europie głównym ośrodkiem produkcji filigranowych różańców był Schwäbisch Gmünd w Górnej Bawarii.

1800

ROSARY MUSEUM - 20c Filigree

różańce ze Schwabisch

Francja XVIIIw

przykład francuskiego filigranu

W okresie Secesji czyli pod koniec XIXw. ponownie zapanowała moda na filigran który zaskarbili sobie np. Faberge projektujący dla carów i Tiffani tworzący dla amerykańskich rodzin takich jak Astor, Vanderbilt, Post, Hutton i Morgan.

faberge

 

 Na początku XX w. w tzw. okresie Wiktoriańskim filigran bił rekordy popularności w Anglii.

Wiktoriański

Wiktoriański

Filigran wiktoriański

Obecnie na terenie Europy możemy znaleźć manufaktury filigranu w Portugalii, na Malcie, Macedonii i Albanii. W Azji kontynuowany jest w Turcji pod nazwą Telkari i w Indich jako Tarakashi , głównie wyrabiany ze srebra.

telkari3

Przykład Telkari

Przykład Tarakashi

A na koniec polska niespodzianka

wawrzyk1

Wyrób Kazimierza Wawrzyniaka

 

historia biżuterii

Biżuteria islamska

Aby przedstawić historię biżuterii islamskiej należy wcześniej przytoczyć fakty z historii samego Islamu. Jest to konieczne bowiem ekspansja arabska między VII a IX w. n.e. była bardzo rozległa i niemożliwością byłoby opisanie biżuterii całego terenu bez przedstawienia lokalnych wpływów wzornictwa. Celem Mahometa, proroka Muzułmanów było połączenie wszystkich ludów arabskich. Za życia Mahometa 570-632 n.e. tereny islamskie ograniczały się do Medyny i Półwyspu Arabskiego jednak po jego śmierci ekspansywność arabska doprowadziła do zajęcia bardzo dużego obszaru. W VII i VIII w. zajęli Bliski Wschód wraz z wybrzeżem Północnej Afryki i Środkową Azję aż po granicę Indii. W VIII w. doszło również do zajęcia Półwyspu Iberyjskiego a w IX w. przejściowego podbicia Sycylii, Sardynii i Półwyspu Apenińskiego.

Jak można się domyślać stylistyka biżuterii na tak rozległym terenie może być bardzo zróżnicowana dlatego postanowiłam podzielić ją na grupy pod względem terytorialnym i na początek zaprezentuję historię biżuterii z obszaru Bliskiego Wschodu.

W pierwszych wiekach Islamu na Bliskim Wschodzie rzemieślnicy arabscy kontynuowali warsztaty rzymskie i bizantyjskie dlatego nie można traktować biżuterii z tego okresu jako typowo arabskiej. Nie można jej również przedstawić jako przykładu z tamtej epoki bowiem nie przetrwała do naszych czasów. Wyroby z metali szlachetnych były często przetapiane a kamienne przerabiane na inne formy. To co się zachowało zazwyczaj jest przypadkowego pochodzenia bez kontekstu miejsca znalezienia. Od X w. zaczęło się rozwijać pismo arabskie używane również jako element dekoracyjny i to jest moment, od którego można mówić o specyfice wyrobów islamskich. Arabowie upodobali sobie złoto jako materiał do wyrobu biżuterii i wytwarzali ją jednocześnie w technice filigranu i granulatu. Główny ośrodek produkcji tego typu ozdób znajdował się w Kairze. W tym samym miejscu mieścił się warsztat wyrobów emaliowanych komórkowo (cloissone) jest to  technika zdobnicza polegająca na wypełnianiu różnokolorową emalią  „komórek”. Emalia to szklista powłoka składająca się z mieszaniny sproszkowanych minerałów typu piasek, kreda czy glina oraz topników  z dodatkiem pigmentów a komórki to przestrzezenie ze sciankami powstałe przez przylutowanie pionowo do podłoża metalowych listewek. Technikę tę Arabowie zaczerpnęli z warsztatów bizantyjskich i do przedstawień wprowadzili arabskie inskrypcje. Inną techniką stosowaną w Islamie było niello czyli prostsza wersja emalii polegająca na grawerowaniu np. srebrnej powierzchni a nastepnie wypełnianiu jej czarną masą z ołowiu i miedzi.Wszystkie te techniki stosowane były w kolczykach,wisiorach i pierścieniach jak również w ozdobach pasków, które stanowiły wazny element arabskiego stroju. Przykłady biżuterii islamskiej były prawie jednakowe na całym terenie Bl. Wschodu. Większość z nich pochodziła z pojedynczych warsztatów, z których rozprowadzano ją na cały teren bliskowschodni ewentualnie istniały schematy wzorów powielane w drobniejszych warsztatach.

islamski wisior XI w.

Islamski wisior z Egiptu datowany na XI w. n.e. Wykonany w trzech technikach: filigran, granulat, emalia komórkowa

wisior XI w. n.e.

Kolejny wisior z XI w. o podobnym przedstawieniu dwóch ptaków.

kolczyki XII w.

Syryjskie kolczyki z XII w.

Iran XII w.

Irański wisior z ptakami z XI w.

We wszystkich przypadkach pojawiło się przedstawienie z dwoma ptakami, jest to symbol „Ogrodów Edenu”.