Browsing Tag

klejnoty

Biżuteria

Bond Street – plac zabaw dla bogatych

            Kojarzycie Bond Street w Londynie? Ulica handlowa powstała w XVIII wieku na „West Endzie”, od południa dochodzi do ulicy Piccadilly a od północy łączy się z Oxford Street. Jest miejscem skupiającym najbardziej prestiżowe i najdroższe  sklepy z modą i biżuterią. Na Bond Street spotkasz Tiffany & Co., Cartier, Rolex, Dior, Piaget, Chanel, Mikimoto, Faberge i wiele innych.

Bond Street to tzw. plac zabaw dla bogaczy, nieustannie od 1700 roku. Określany dzielnicą klejnotów, przyciąga zarówno właścicieli znanych marek jak i amatorów luksusowych produktów z całego świata.

Posiadanie salonu na Bond Street daje wysoką pozycję w hierarchii marek biżuteryjnych. Robienie tam zakupów podnosi prestiż klienta.

Większość sklepów może wydawać się podobna. Witryny z pięknymi, mieniącymi się pierścionkami, naszyjnikami, kolczykami odróżnia głównie logo. Ale co z tego jeśli wszystkie marki są powszechnie znane jako luksusowe i ciężko jest się zdecydować, do której wejść? W jaki sposób bogacz ma dokonać wyboru, czy tym razem swojej wybrance kupić pierścionek np. Cartiera czy może jednak Tyffany & Co ?

Jeśli nie jest to jego pierwsza wizyta w dzielnicy drogich błyskotek to już wie, że odwiedzając salony będzie potraktowany w sposób bardzo indywidualny. Musi więc pomyśleć jaki  rodzaj „ugoszczenia” przez salon jest mu bliższy albo jakie priorytety decydują o zakupie jeśli cena nie gra roli.

Czy woli poczuć się np. jak w prywatnej, luksusowej posiadłości gdzie każde piętro domu dedykowane jest odrębnej kolekcji? Jeśli tak to wybierze się do Harry Winston’a.

Jeśli docenia kunszt brytyjskiego jubilerstwa, wybierze dobra luksusowe sygnowane brytyjską flagą i np. zawita do marki  Mappin & Webb.

A jeśli szuka bardzo przyjaznej, gościnnej atmosfery podczas prezentacji klejnotów odwiedzi np. Boodles.

Starsze pokolenie bogaczy decyduje się na tradycyjne wzory ale młodsze, wśród luksusowych produktów dodatkowo poszukuje oryginalności, im bardziej nietypowa forma tym lepsza. Dla nich salony mają przygotowane limitowane edycje. To bardzo słuszny kierunek bo w ten sposób wychowują sobie nabywców na kolejne lata.

Sama Bond Street również stawia na młode pokolenie ludzi z zasobnym portfelem i ma w planach modernizację pasażu a także otwiera się na mniej tradycyjne marki typu Alexander McQueen czy Stella McCartney, z założeniem, że przyciągną następną generację luksusowych konsumentów.