Browsing Tag

żona

Biżuteria historia biżuterii

Obrączki

Fragment dyptyku Artura Grottgera „Rok 1863 – Pożegnanie i Powitanie”. Źródło: Wikimedia Commons

Zbliża się marzec, miesiąc z literą „r”. Przesądni narzeczeni mogą już szykować się do ślubu. Skąd pomysł, że nie powinno się pobierać w miesiącu bez literki „r” w nazwie? Nie mam pojęcia!

Podobno to przynosi pecha, ale dlaczego?  Jedna z interpretacji mówi, że w numerologii „r” odpowiada cyfrze 9 która, symbolizuje wierność i szczęście. Nie będę drążyła tematu bo pewnie nikt  tak naprawdę nie wie skąd się wziął ten zabobon.

Mam więc lepszy temat, poważny i zdecydowanie ma swoje źródło w historii. Dotyczy obrączek ślubnych noszonych na prawej ręce.

Większość małżonków na świecie nosi obrączkę na palcu lewej ręki. Wynika to z faktu, że jest to ręką bliższa sercu ale przede wszystkim z powodów praktycznych. Lewa ręka zazwyczaj jest mniej sprawna i rzadziej używana a tym samym mniej narażona na uszkodzenia i opuchnięcia. Już w starożytnym Egipcie uznano, że obrączka na lewej ręce sprawdzi się lepiej. Jest to dla mnie zupełnie zrozumiałe choć jestem leworęczna.:)

Zarówno w czasach starożytnych jak i później aż do początku XX wieku obrączki nosiły tylko kobiety, nie licząc dostojników świeckich i kościelnych. Kształt obrączki przypominał bardziej pierścień, grawerowany lub z kameą. W XV wieku ujednolicono go do prostej okrągłej formy. Zdarzały się jednak wyjątki w możnych rodach lub w tradycji niektórych narodów.

obrączki żałobne z XVII w.

obrączka żydowska XVIIw.

obrączka z XVIII w.

 

Nadal jednak pozostaje pytanie dlaczego w Polsce nosimy obrączki na prawej dłoni?

Otóż nie zawsze tak było. Kiedyś tak jak większość kobiet na świecie i te w Polsce nosiły obrączki na palcu lewej ręki. Przekładały ją na prawą tylko wdowy .

Było tak do czasów powstania styczniowego w  1863 roku. Powstanie narodowe przeciwko Cesarstwu Rosyjskiemu początkowo odnosiło sukcesy ale finalnie zakończyło się tragicznie. W czasie powstania zginęło w walkach kilkadziesiąt tysięcy ludzi w tym większość to mężczyźni. Ich wdowy pogrążone w żałobie przekładały obrączki na drugą rękę. Pozostałe kobiety na znak jedności z rodzinami zmarłych jak i dla podkreślenia żałoby narodowej oraz sprzeciwu dla utraty autonomii Królestwa Polskiego, również zaczęły nosić obrączkę na serdecznym placu prawej ręki.

Tradycja utrzymała się po dziś dzień i raczej się nie zmieni. Choć wszystko jest możliwe. Ja jednak przewiduję bardziej zanik obrączek niż ich przekładanie.

 

 

Porady

Rozstajemy się ale biżuterię zabieram!

Chcesz odejść? Dobrze ale oddaj mi pierścionek zaręczynowy i całą biżuterię jaką ode mnie dostałaś!!

Tak może powiedzieć facet, w momencie rozstania. Co w takiej sytuacji powinna zrobić kobieta?

Odpowiedź nie jest łatwa bo wszystko zależy od sytuacji.

W stanie Nowy York jest zasada, że jeśli para była zaręczona ale związek nie przetrwał to niezależnie z czyjej winy to się stało, kobieta powinna oddać wszelkie drogocenne świecidełka jakie otrzymała od narzeczonego. Inaczej sprawy się mają w przypadku rozwodu. Może zatrzymać biżuterię bo nie wchodzi ona w skład majątku.

Relacje po rozstaniu zazwyczaj bywają trudne. Czasem byli partnerzy zachowują zdrowy rozsądek i potrafią się w kwestii biżuteryjnych prezentów dogadać. Bywa jednak też tak, że pierścionki, kolczyki, zegarki i inne ozdoby stają się głównym elementem sporu, szczególnie jeśli mają wysoką wartość.

Niejednokrotnie procesy toczyły się długo ze względu na brak ustępstw albo próbę obejścia zasad. W USA są nawet punkty jubilerskie specjalizujące się w umiejętnym przerabianiu drogiej biżuterii. Dlaczego? Otóż kobiety, którym bardzo zależy na zachowaniu ozdób np. przerabiają pierścionek zaręczynowy na formę wisiorka albo tworzą z niego kilka nowych wzorów wykorzystując kamienie szlachetne. Wtedy trudno jest udowodnić, że to jest ta, konkretna biżuteria jaką dostała kobieta od swojego „ukochanego”.

Bywa też tak, że biżuteria jest sprzedawana jeszcze w trakcie małżeństwa przed obawą, że małżonek będzie chciał ją odzyskać. Czasem sprzedaż jest konieczna aby z uzyskanych pieniędzy przeprowadzić proces rozwodowy. Są też sytuacje, gdzie biżuteria może być jedynym źródłem pieniędzy na życie po rozwodzie.

Czytałam o historii Marli Maples, byłej żony Donalda Trumpa. Finał jej rozwodu był zaskakujący. Marla sprzedała pierścionek z diamentem jaki otrzymała od miliardera za niebagatelną kwotę 100 000 $ czyli jakieś 340 tys. zł i całą kwotę przekazała na cele charytatywne. Sam Trump określił ten czyn jako „tandetny”  Jeśli miał to być przewrotny komentarz z nutką arogancji typowej dla prezydenta USA to dziwię się, że nie nazwał go „tanim”.

Tak niekiedy sprawy maja się w świecie bogaczy a jak u przeciętnego człowieka, dajmy na to Polaka?

Myślę, że u nas jest to pewna, niepisana umowa. W dużym stopniu zależy to od kobiety. Jeśli ona jest inicjatorką rozstania to prawdopodobnie uzna, że nie powinna dalej nosić pierścionka i odda go byłemu partnerowi. Jeśli odchodzi mężczyzna to raczej nie ma odwagi poprosić o zwrot pierścionka. Podobnie pewnie bywa gdy para wspólnie dojrzeje do decyzji o rozstaniu. Nikt nikomu prezentów nie zabiera.

W przypadku rozwodu prawo stwierdza, że  biżuteria otrzymana przed małżeństwem nie wchodzi w skład majątku do podziału. Biżuteria jaką małżonka otrzymała po ślubie może mieć charakter osobisty i nie musi wchodzić w skład podziału. Jest jednak pewien kruczek. Jeśli biżuteria jest znacznej wartości w porównaniu z wartością całego majątku wspólnego to będzie podlegała rozliczeniu. Więcej na temat podziału majątku możecie poczytać na Podziel.com.

Proszę, taki temat wybrałam na jeszcze styczniowy wpis. Podobno początek roku to okres wzmożonej pracy dla prawników. Często decyzje o rozstaniu zapadają z końcem roku a na początku kolejnego ludzie decydują się na zamknięcie starych rozdziałów i rozpoczęcie nowych.

Oby ten wpis zainteresował Was jedynie w formie ciekawostki a nie służył jako inspiracja.

Jeśli macie jakieś własne przemyślenia na ten temat to oczywiście wiecie gdzie pisać.